Edward Kreft / Okno do innego świata – wystawa w Galerii Wspomnień

Edward Kreft / Okno do innego świata – wystawa w Galerii Wspomnień

WYSTAWY NA 50-LECIE BWA!

Prezentujemy kolejną wystawę w naszej Galerii Wspomnień, uruchomionej w Sali Historycznej BWA z okazji jubileuszu 50-lecia Biura Wystaw Artystycznych w Pile. Prezentujemy w niej prace Artystów regionu pilskiego, którzy już odeszli, a którzy przez lata byli związani z naszą Galerią i naszym miastem.

Już można oglądać wystawę prac Edwarda Krefta / Okno do innego świata – są to głównie rysunki piórkiem.

***

Zapraszamy do BWA PP odbiorców indywidualnych oraz grupy zorganizowane – szkoły, placówki społeczne, kluby, organizacje seniorskie itp.

Galeria jest czynna: w pon. i pt. w godz. 9.00-15.00, we wt., śr. i czw. w godz. 9.00-19.00.

Bilety: 5- i 10- zł.

grupy zorganizowane – wstęp wolny.

***

Edward Kreft

Artysta malarz, rzeźbiarz, rysownik (najbardziej znane są jego rysunki piórkiem), grafik, twórca exlibrisów, ale i satyrycznych ilustracji dokumentujących otaczającą rzeczywistość, instruktor ds. upowszechniania plastyki, inicjator, twórca muzeów, organizator bibliotek, plastyk wojewódzki…

Ur. 24 VIII 1938 roku w Starogardzie Gdańskim. Studiował na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu na Wydziale Sztuk Pięknych, uzyskując w 1962 roku dyplom w pracowni graficznej prof. Jerzego Hoppena. Przez szereg lat pełnił kierownicze funkcje w instytucjach kultury Człuchowa i Szczecinka. Był inicjatorem i twórcą Muzeum Regionalnego Ziemi Człuchowskiej. Od 1984 r. mieszkał w Pile. Pracował do 1988 r. w Wyższej Oficerskiej Szkole Samochodowej jako główny instruktor d/s upowszechniania plastyki. Pełnił funkcję Plastyka Wojewódzkiego oraz w latach 1995-96 obowiązki Prezesa Zarządu Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków w Pile.

Zajmował się grafiką artystyczną, użytkową, metaloplastyką, rysunkiem i rzeźbą. Wykonał ponad 300 grafik (drzeworyty, akwaforty, linoryty). Jest twórcą ok. 70 ex-librisów dla instytucji państwowych i osób prywatnych. Prace swe eksponował na około 45 wystawach w kraju i za granicą (Niemcy, Francja, Rosja, Holandia, Szwecja). Był stałym uczestnikiem wystaw środowiskowych „Salon Pilski”. Brał udział w licznych wystawach, m.in: 1996 – Międzynarodowa Wystawa Ex-librisów Sienkiewiczowskich, Żary; 1997 – Międzynarodowa Wystawa Ex-librisów, Mała Galeria Ex-librisu w Warszawie; 1998 – III Krakowskie Biennale Ex-librisu, Kraków; Bergen Opzum (Holandia); 1999 – Międzynarodowa Wystawa Ex-librisu (200 Rocznica Mazurka Dąbrowskiego).

Miał pracownię na dachu wieżowca „Piła wita”.

Zmarł w Pile w 2018 r.

***

Artysta o sztuce i… o Pile:

Czym jest zadowolenie w pracy artysty?… Gdy zrobię taką pracę, że odbiorca spojrzy i otwiera swoje szufladki w mózgu. To znak, że przesłanie działa. Wtedy jest ok.. To jak w poezji. Poezja też nie od razu kawę na ławę kładzie… Coś musi być w drugim planie.

Z tematem pracy często jest tak, że pojawia się nagle błysk jakiś, jedno spojrzenie… Lubię więc jak coś o 5 rano mnie zbudzi. Myśl jakaś. Jakaś idea.

Moje miejsce na Ziemi to Piła. To miasto jest piękne. Ze swoją historią, traumami, rozkwitaniem. Jest też wygodne. Dobrze skomunikowane. Wsiadam w „trojkę” pod domem. Jadę trzy przystanki. Wysiadam pod pracownią. Czyż to nie kapitalne? Potem wchodzę do siebie, czasem – dla relaksu – na dach. Przez okno! Bo można tylko przez okno. Z dachu widać połowę miasta z niezwykłym, spływającym łagodnie po łuku w kierunku centrum wiaduktem, przypominającym z wysoka narciarską skocznię. A na wprost – Wyspa. Zieleń. Ulga dla oczu po godzinach nieustannego kreślenia. I jeszcze nasza Gwda – rzeczka, „jak błyszcząca wstążeczka”. My tu na dachu – ja i Andrzej (Tomaszewski – przyp. BWA). A nad rzeką, na dole po lewej, Podolak działa w swojej pracowni! Można by rzec – artystyczny Trójkąt Bermudzki!

Moje artystyczne motto…? Przychodzą mi teraz do głowy dwie myśli: pierwsza Félixa Lope de Vegi – hiszpańskiego dramatopisarza: Biada artystom, na których nikt nie pluł. I druga: norweskiego kompozytora Edvarda Griega: „Artyści takiej miary jak Bach czy Beethowen wysoko wznosili swe kościoły i świątynie. Ja pragnąłbym tylko… zbudować dla ludzi dom, w którym mogliby być szczęśliwi…”

***

O Artyście:

Pan Kreft – człowiek serdeczny, w kontaktach towarzyskich odrobinę nieśmiały, niezwykle elegancki, znawca urody i inteligencji nawet tych raczej „dojrzałych” kobiet (do których się w duchu zaliczam i które zwykł był rozpieszczać, ofiarowując na „Salonie” róże lub nader „intelektualne prezenty” jak kawa „Neska” i książki), czarujący w sytuacjach uchodzących za oficjalne, których zresztą umiejętnie unika, w prywatnych rozmowach o sztuce – zdecydowany, by nie powiedzieć ostry, krytyczny wobec siebie i innych (…)

(…)- Prace Edwarda Krefta stanowią wypowiedź o nas, o człowieku w kulturze masowej. Są one bardzo oszczędne, niemal ascetyczne, wykonane techniką dziś archaiczną jaką jest piórko, ale techniką wymagającą ogromnej dyscypliny. Piórko uwodzi odbiorcę, a artysta osiągając łagodne przejścia od czarni do bieli, nadaje przedstawionym przedmiotom wymiar metafizyczny i bardzo osobistą narrację. Każda z nich otwiera nam okno do innego świata.

(…) W konsekwencji czyta się narracje w takim rytmie, w jakim słuchałoby się opowieści, mając czas na chwilę zastanowienia, refleksji.

(Małgorzata Dorna)

***

Na kolejną wystawę w Galerii Wspomnień zaprosimy Państwa już pod koniec maja – pokażemy prace zmarłego w tym tygodniu Alfreda Aszkiełowicza {*}.

Odpowiadając na liczne pytania o pogrzeb Artysty: odbędzie się on na cmentarzu w Chodzieży w najbliższą sobotę, 25 kwietnia, o godz. 11.00.