Galeria Wspomnień BWA: Andrzej Tomaszewski i jego inne światy

Galeria Wspomnień BWA: Andrzej Tomaszewski i jego inne światy

Pilskie Biuro Wystaw Artystycznych obchodzi w tym roku jubileusz 50-lecia istnienia. Z tej okazji instytucja przygotowuje wydarzenia rocznicowe – wystawy, spotkania, koncerty. Na cały rok 2026 otwarto także nową przestrzeń – Galerię Wspomnień. Już od stycznia są w niej  pokazywane dzieła artystów, którzy już odeszli, a byli związani przez lata z Galerią. Prezentacje rozpoczął pokaz pasteli Ewy Podolak. Od czwartku można oglądać niezwykłe malarstwo Andrzeja Tomaszewskiego na wystawie „Inne światy”.

Galeria Wspomnień powstała w Sali Historycznej, a prezentuje dzieła twórców z Piły i regionu pilskiego, których z nami już nie ma, a którzy w historii BWA odegrali niebagatelną rolę.

– W związku z jubileuszem 50-lecia istnienia, ten rok obchodzimy pod hasłem „Pół wieku ze sztuką, pół wieku dla Artystów”.  Rozpoczęliśmy już w styczniu cykl 9 wystaw wspomnieniowych – co miesiąc nowa wystawa – artystów, którzy w przeszłości byli związani z BWA, a których już z nami nie ma – mówi Edmund Wolski, dyrektor BWA PP w Pile. – Jest to dosyć liczne grono twórców – grono, które odcisnęło niezwykle mocny ślad na działalności naszego Biura oraz na kondycji i rozwoju pilskiego środowiska artystycznego. Od początku istnienia BWA artyści ci włączali się w działania BWA, oddawali się swoim pasjom i wiele dla nas dobra wnosili. Do 20 lutego prezentowaliśmy prace Ewy Podolak, 26 lutego otworzyliśmy wystawę „Inne światy” – malarstwo Andrzeja Tomaszewskiego, a w kolejnych miesiącach pokażemy prace Andrzeja Podolaka, Edwarda Krefta, Danuty Pisarek, Tadeusza Wyrwy Krzyżańskiego, Eugeniusza Ćwirleja, Anastazego B. Wiśniewskiego, Wiesława Tomaszewskiego i Andrzeja Sobolewskiego. Można przyjść, obejrzeć i każdego artystę powspominać – zaprasza E. Wolski.  

Na wystawach wspomnieniowych można zobaczyć prace bardzo znane, charakterystyczne dla dorobku danego artysty, ale i takie, które dotąd nie były w ogóle prezentowane. I tak np. osoby, które odwiedziły w minionych tygodniach Galerię, miały okazję zachwycić się przepięknymi pejzażami Ewy Podolak, jej pracami z motywami futurystycznymi, ale i portretami w kompozycjach z elementami geometrycznymi, charakterystycznymi dla artystki.

Teraz „na tapecie” są obrazy Andrzeja Tomaszewskiego – malarza światła i martwych, ale ożywionych –  wydaje się – natur, tytułowych „innych światów”, kompozycji złożonych z dziesiątków elementów, z których każdy opowiada historię i jest znakiem, symbolem jakiejś aktywności, nastroju, wspomnieniem chwili. Na wystawie można zobaczyć także prace wczesne artysty, ze zbiorów własnych Galerii, w tym przepiękne pejzaże włoskie (większości odbiorców, zupełnie nieznane), które A. Tomaszewski malował mieszkając we Włoszech. Ale A. Tomaszewski związany był przede wszystkim z Piłą bardzo mocno – przyjaźnił się z (również nieżyjącym już) Edwardem Kreftem, grafikiem, rysownikiem, rzeźbiarzem; obaj mieli swoje pracownie malarskie w legendarnym miejscu – na dachu wieżowca „Piła wita”. Pracowali codziennie. Niezwykły do dziś jest duch miejsca, które stworzyli. Zachował się pokaźny zbiór szkiców i rysunków Tomaszewskiego, przedstawiający nasze miasto (równie często malował chyba tylko Bydgoszcz).

– Myślę, że podzielacie państwo moje zdanie, że ci artyści zasługują na to, by o nich pamiętać. Ich praca, trud i przede wszystkim duchowa obecność wśród nas nie przeminęła… – dodaje dyrektor BWA PP.     

***

Andrzej Tomaszewski urodził się 8 marca 1945 r. w Żninie na Pałukach. Zmarł w Pile, 9 lutego 2023 r. Studia malarskie odbył w latach 1967-1972 w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Artystyczny) w Poznaniu. Studiował malarstwo sztalugowe w pracowni prof. Stanisława Teysseyre’a a malarstwo architektoniczne u profesora Zbigniewa Bednarowicza. Do Piły przeprowadził się po zakończeniu studiów. Od 1974 roku brał udział w konkursach, wystawach zbiorowych, a także wystawiał ekspozycje indywidualne. W 1987 roku został przez Ministerstwo Kultury w Warszawie ustanowiony rzeczoznawcą w specjalności „ocena dzieł sztuki współczesnej w zakresie malarstwa”. Swoje obrazy pokazywał na wystawach w Polsce, Niemczech, Francji, Szwecji, Bułgarii, Austrii i na Węgrzech. Wielokrotnie nagradzany w malarskich konkursach. Większość jego prac znajduje się w kolekcjach prywatnych w Polsce, Francji, Niemczech, Szwajcarii, we Włoszech, Stanach Zjednoczonych. W roku 2015 w Biurze Wystaw Artystycznych w Pile miała miejsce jubileuszowa wystawa artysty z okazji 50-lecia pracy twórczej. W 2016 roku nagrodzony nagrodą Marszałka Województwa Wielkopolskiego w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury w kategorii „twórczość artystyczna”. W roku Jubileuszu A. Tomaszewski został także uhonorowany Nagrodą Starosty Pilskiego w Dziedzinie Kultury.

Wystawa „Inne światy” będzie czynna do 18 marca br. Podobnie jak pozostałe ekspozycje w BWA, można ją oglądać w godzinach pracy Galerii w pon. i pt. od 9.00 do 15.00, we wt., śr. i czw. od 9.00 do 19.00.

Artysta o sztuce:

* Czegoś takiego jak talent nie ma. No, może talent to minimalny procent w drodze do sukcesu malarza. Talent to jest samo zainteresowanie, chęć tworzenia, to dar interesowania się. A potem, gdy już się to lubi, zaczyna się to robić. I trzeba ćwiczyć tylko i nic więcej. Iskra boża to nic innego jak solidna praca.

*Malowanie to nie jest machanie pędzlami, malowanie jest w głowie. To sto procent wyobraźni. Ona kształtuje się od dzieciństwa, zależnie od tego, jakie kto ma warunki życia. Ja wychowywałem się w Żninie –  dokoła łąki, dwa jeziora, niedaleko lasy, latem bieganie i pływanie, zimą łyżwy, bojery… Miałem siostrę starszą, starszego brata, starszych kolegów i koleżanki. I oni cały czas czegoś się uczyli. Ja byłem mały, miałem kilka lat i jak taka sierota plątałem się między nimi. Musiałem stworzyć sobie swój świat! Podglądałem więc przyrodę, a to rozwijało wyobraźnię. Chyba tak to się zaczęło.

*A potem? Broń Boże spoważnieć! Trzeba trzymać to dziecko w sobie! To, plus wyobraźnia – to podstawa sukcesu.

*W malowaniu jest jakaś samotność. Wchodzisz w swój wymyślony świat. Zatracasz się. Zupełnie. Nie wiem, czy to normalne, bo to dość śliska droga. Niekiedy zastanawiam  się nad tym, co maluję… Obrazy pojawiają się znikąd w głowie i znajdują odzwierciedlenie na płótnie. Skąd się biorą? Każdy z nas jest codziennie atakowany obrazami, dźwiękami i to wszystko wpadając do głowy takiego malarzyny jak ja, zaczyna być przetrawiane, budowane na nowo, transformowane… Ja nawet nie wiem, co dzieje się w tym moim mózgu! Często to, co pojawia się na moich płótnach, zaskakuje mnie samego… To wypływa samo. Coś malujesz pędzelkiem, a wychodzi coś innego niż widziałeś, niż słyszałeś… Rodzi się jakiś nowy świat.

***

(…) Andrzej Tomaszewski jawi się malarzem przedziwnych pejzaży. Inspirowany bezpośrednim otoczeniem, artysta powołuje własny rodzaj alternatywnego świata. To świat natury pozbawiony ruchu. Rzeczywistość ciszy, w której granica między niebem i ziemią stanowi podstawową oś kompozycyjnego podziału. Obrazy nie opowiadają zdarzeń, nie układają dramatycznych sytuacji, niczego też nie ilustrują (…) przypominają zatrzymane kadry, które wyłaniają się z magmy malarskiej materii niczym ulotne fatamorgany.

Jarosław Łukasik w katalogu ,,…z ławic pereł i ławic korali…”

Malarstwo A. Tomaszewskiego; wyd. SPAMiG Poznań, 2006

***

(…) Zajmujesz się rzeczami, ale nie tworzysz sztuki realistycznej. Powiedzieć, że Twoje prace są mistyczne, to za mało, bo słowo „mistyka” zostało współcześnie spłycone. Ale nie mam wątpliwości, że poruszasz się między światami…  Przez monochromatyzm tych dzieł, niezwykle oszczędny, rozwija się niesamowita malarskość obrazu. Bo obraz jest malarski nie wtedy, gdy posiada wiele kolorów, ale wtedy, gdy autor potrafi z wąskiej gamy barw wyciągnąć to, co jest malarstwem. I Tobie się to udaje… Na taki efekt w sztuce mogą pozwolić sobie nieliczni artyści – mistrzowie. Jesteś Mistrzem…

Elżbieta Wasyłyk, malarka, prof. Akademii Sztuki w Szczecinie, poetka i krytyk sztuki, podczas benefisu Artysty.

***

Wiersz dla Andrzeja na 50-lecie twórczości:

(…) A dzisiaj/ znają go wszędzie/ w Polsce, Francji, Niemcy całe/ Pytasz skąd taki światowy?/ A – bo robi obrazy małe/ zgrabne, poręczne, w sam raz/ na unijną ścianę/ Lecz nie zobaczysz w nich żył wyprutych z farby/ A będzie to trawa, czasem mur omszały/ Pytasz dlaczego?/ Bo On to robi dla swej Piły chwały / Trochę z przedmieścia, z zaułku cichego/ A gdy w plenerze otwartym pochodzi / myślisz, że to dla zdrowia / Nie – On z tego obraz spłodzi! (…)

Bogdan Wegner