Agnieszka Szymańska z wystawą w Galerii Debiutów – wernisaż

Agnieszka Szymańska z wystawą w Galerii Debiutów – wernisaż

Biuro Wystaw Artystycznych i Usług Plastycznych w Pile wraz z Powiatem Pilskim zaprosiło w minionym tygodniu na kolejną wystawę do Galerii Debiutów. Swoje prace zaprezentowała pilanka, absolwentka Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Agnieszka Szymańska.

To już piąty debiut w utworzonej przy Biurze Wystaw Artystycznych w Pile w ubiegłym roku Galerii Debiutów. Swoje prace w minionym tygodniu w wystawie zatytułowanej „Sztuka i konserwacja” prezentowała Agnieszka Szymańska, pilanka, która w 2020 ukończyła studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, uzyskując tytuł magistra sztuki na kierunku konserwacja i restauracja dzieł sztuki o specjalności konserwacja i restauracja malarstwa i rzeźby polichromowanej.

– Każde otwarcie wystawy to wielkie wydarzenie w życiu młodego artysty. Kiedyś trzeba zadebiutować, pokazać się szerszej publiczności. Dotąd często były to mury uczelni albo wystawy zbiorowe. A tu trzeba dźwignąć brzemię indywidualnego pokazu, spotkania z odbiorcami sztuki, wśród których jest wielu znawców tematu. Agnieszka to uczyniła – mówił Edmund Wolski, dyrektor BWAiUP w Pile podczas czwartkowego wernisażu.

– To spełnienie mojego marzenia. Muszę powiedzieć, że czuję się tutaj jak u siebie, mimo że budynek jest nowy, Galeria Debiutów jest także młoda. Od dziecka, jeszcze gdy BWA mieściło się przy ul. Ludowej, przychodziłam z mamą na Salony Pilskie – od lat bardzo najmłodszych… Dziś bardzo się cieszę, że mogę tutaj pokazać swoje prace – powiedziała Agnieszka Szymańska.

Jest konserwatorką zabytków i artystką. Wychowywała się i dorastała w Pile, gdzie od najmłodszych lat rozwijała swoje umiejętności plastyczne i muzyczne. Malowała od dzieciństwa, w czym wspierali ją rodzice, mama– historyk sztuki, ale i tato, który – jak opowiadała pani Agnieszka podczas spotkania – miał swój udział w jej artystycznych wyborach.

– Wszystkie rzeczy, które od dziecka tworzyliśmy z młotkami, wiertarkami, śrubokrętami, wszystko to się przydało. Bo konserwacja to nie tylko warstwa estetyczna, a także praktyczna – mówiła.

  Już wtedy lubiła kopiować – głównie malowała ze zdjęć.

– Miałam zapędy do kopii… Moje rysunki wisiały w domu.

Ścieżkę artystyczną jako swoją przyszłość obrała dopiero w klasie maturalnej.

– Właściwie na ostatnią chwilę. Mama powiedziała: jest taki kierunek „konserwacja i restauracja dzieł sztuki”…  Zainteresowałam się tematem i zdecydowałam: idziemy w to! I trafiłam do MDK „Iskra” do pracowni, do pani Lucyny Pach, gdzie w tempie ekspresowym robiłyśmy teczkę na egzamin –zaczynałam malować pół roku przed egzaminami wstępnymi, gdzie są to egzaminy z rysunku i malarstwa…  Nie udało się za pierwszym razem dostać na konserwację – byłam trzecia pod kreską – i poszłam na malarstwo. I bardzo się z tego cieszę. A na konserwację dostałam się za drugim razem. To kierunek, któremu trzeba poświęcić bardzo dużo pracy i także czasu, by się wykształcić. Studia trwają 6 lat. To długa droga wytężonej pracy. Ale warto!  

Studia ukończyła w 2020 roku. Uzyskała tytuł magistra sztuki na kierunku konserwacja i restauracja dzieł sztuki o specjalności konserwacja i restauracja malarstwa i rzeźby polichromowanej.

Pracę dyplomową zrealizowała pod kierunkiem dra Solidy Lima rekonstruując fragment malowidła ściennego przedstawiającego legendę Reamker (khmerska wersja indyjskiej Ramayany), zdobiącego ściany galerii otaczającej dziedziniec Srebrnej Pagody (świątyni buddyjskiej) będącej częścią kompleksu Pałacu Królewskiego w Phnom Penh – stolicy Kambodży. Za zrealizowany dyplom otrzymała nagrodę wydziałową im. Leonarda Torwirta. Na wystawie mogliśmy oglądać dokumentację z tej realizacji.

– Ta Kambodża i mój wyjazd tam to zasługa mojego prof. z uczelni Solidy Lima, który jest jednym z dwóch prowadzących zajęcia z konserwacji i restauracji malowideł ściennych. I on jest rodowitym Khmerem. Organizował samodzielnie prace konserwatorsko-  restauratorskie i chciał w pewnym momencie, by w ramach tychże prac zrealizowane były dyplomy magisterskie. Miałam to szczęście, że na mój rocznik „padło” i razem z koleżanką wyjechałyśmy na konserwację do Kambodży w ramach pracy dyplomowej. Byłam tam ponad pół roku. Było to fantastyczne przeżycie. Czekam już drugi rok na to, by tam powrócić – niestety, ze względu na covid  nasz kolejny wyjazd został odroczony – opowiadała młoda artystka.

Aktualnie A. Szymańska realizuje się podejmując prace konserwatorskie przy sakralnych obiektach zabytkowych oraz tworząc – głownie w zakresie malarstwa sztalugowego.

– Jestem fanką secesji. Na studiach, gdy mieliśmy kopie do przygotowania, najczęściej wybierałam właśnie motywy secesyjne – ze względu na organiczność, lekkość i pastelowe barwy. Lubię także malarzy młodopolskich –  w czasie studiów uwielbiałam oglądać obrazy Jacka Malczewskiego.

Agnieszka Szymańska tworzy także kopie słynnych dzieł; m.in. wykonała m.in. malowany w technice fresku mokrego autoportet Filippino Lippiego z II poł. XV wieku, a także kopie malarstwa gotyckiego oraz malarstwa nowożytnego m.in. stworzyła kopię obrazu Gustava Klimta „Judyta z głową Holofernesa” – m.in. ten obraz  pokazany jest na wystawie w BWA i wzbudza olbrzymie zainteresowanie oglądających… Artystka prezentuje i inne wykonane przez siebie kopie, a także twórczość własną – portrety oraz martwe natury.

– W imieniu starosty pilskiego Eligiusza Komarowskiego chcę pogratulować pani nauczycieli, którzy stali na pani drodze od najmłodszych lat: od rodziców począwszy, poprzez nauczycieli w Zespole Szkół im. S. Staszica i MDK „Iskra”, za to, że potrafili panią pokierować i pozwolili rozwijać się; gratuluję pasji i determinacji w szukaniu własnej twórczej drogi. To budujące, że nasi wychowankowie mogą sławić powiat pilski w kraju i na świecie –  niedługo pewnie ponownie w Kambodży! Życzę mnóstwo sukcesów. Gratulacje także dla dyrektora BWA,  że znalazł dla państwa i pani rówieśników tak znakomite miejsce, na które przez dłuższy czas nie było pomysłu. Galerią Debiutów przyciągamy do BWA młodych ludzi – mówiła Agnieszka Matusiak, dyrektor Biura Starosty.  

Wieczór uświetnił minirecital fortepianowy w wykonaniu Macieja Trojniara.

Prace wszystkich debiutujących w minionym roku w Galerii Debiutów artystek, a także Agnieszki Szymańskiej, można obejrzeć w dużej Galerii BWA na wystawie 45. Salonu Pilskiego. Wystawa będzie czynna do 25 lutego br.

Skip to content