Bożena Gąsienica – Byrcyn: Wernisaż z występem góralskiej kapeli

Bożena Gąsienica – Byrcyn: Wernisaż z występem góralskiej kapeli

 

Będzie wystawa i występ góralskiej kapeli. Galeria zaprasza na spotkanie z kulturą zakopiańską.

Wydarzenie dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Kultura – Interwencje” 2020.

Już 17 lipca w Galerii BWA i UP w Pile (o godz. 19.00) odbędzie się wernisaż wystawy prac Bożeny Gąsienicy – Byrcyn, zakopiańskiej artystki, która w swojej twórczości – z kronikarską rzetelnością – utrwala odchodzący świat obyczajów, obrzędów i legendarnych postaci Podhala oraz sławi poezję góralskiej codzienności. Wieczór uświetni i nada mu klimatu występ góralskiej kapeli (ok. godz. 20.00 na patio Galerii). Artystka będzie gościem wieczoru. Na spotkania zapraszają Powiat Pilski oraz Galeria BWA.

Twórczość Bożeny Gąsienicy – Byrcyn w większości wiąże się z kulturą podhalańską. Artystka wyrosła z tatrzańskiej ziemi i z tradycji, pieczołowicie kultywowanej przez przodków. Urodziła się na Polanach, w Kościelisku.

– Z rodzinnego domu na Wojdyłówce pod Brzegiem rozciąga się przepiękny widok na całe Tatry. Góry te, w czasie późniejszego okresu tworzenia stanowić będą ulubiony i częsty element jej prac. Obok miejsca urodzenia na życie artystki wpływ wywarło przekazywane z pokolenia na pokolenie bogactwo kulturowe. Ważne były dla niej korzenie, z których wyrosła. Zarówno dziadowie, jak i rodzice dbali o zachowani góralskich tradycji – opowiada Wojciech Gąsienica – Byrcyn.

Jej pradziadek Stanisław Fatla posiadał talent muzyczny, a zarazem krawiecki. Zajmował się szyciem i zdobieniem męskich strojów góralskich, tworząc także ich nowe wzory. Babka Klementyna Fąfrowicz z rodu Faltów to znana na Podhalu projektantka damskich strojów regionalnych, prekursorka mody góralskiej. Tworzyła w okresie Młodej Polski, a prądy epoki wywarły wpływ na jej gust. Nowatorskie wzory haftów do dzisiaj nazywane są jej imieniem. Dzieło Klementyny kontynuowała matka Bożeny, Janina z Fąfrowiczów Bukowska. Ojciec Stanisław Bukowski – Palarz był cieślą, a zarazem przednim stolarzem. Zajmował się projektowaniem i budowaniem domów góralskich. Budował także kościoły i schroniska górskie w stylu podhalańskim.

Na wyobraźnię młodej Bożeny działały również zachowane podania związane z jej rodziną, tak to o pradziadku Fatli, który jako przedni kowal miał podkuwać konie rycerzy śpiących w grocie pod Giewontem.

Od dziecka próbowała malować oraz haftować. Tematami jej prac, obok kwiatów, chmur porywanych z wiatrem czy pobliskich gór były codzienne, gazdowskie prace.

Bożena Gąsienica – Byrcyn artystyczne wykształcenie zdobywała m.in. w Technikum Tkactwa Artystycznego im. Heleny Modrzejewskiej w Zakopanem. Technikum to stanowiło kontynuację powstałej w 1883 roku Krajowej Szkoły Koronkarskiej rozwijającej rękodzieło artystyczne dziewcząt. Tu możliwe było poznanie tworzenia różnorodnych tkanin, czyli technik tkania. Tak nauczyła się tkać gobeliny, kilimy, sumaki, dywany, samodziały, rańtuchy, tkaniny podwójne, czy płótno pokryte haftem. Szczególnie upodobała sobie gobeliny i tkaniny samodziałowe. Zwłaszcza skomplikowane, tkane z wykorzystaniem technik mieszanych gobeliny, zasługują na uwagę.  Większe wymiary gobelinów tkane są od kilku miesięcy do kilku lat. Artystka utkała ich ponad trzydzieści.

Ważnym gobelinem są np. „Kierpce”. Praca ma symbolizować proces osiedlania się ludności pod Tatrami, a wzorem utkanego gobelinu były kierpce ojca, który od lat 50-tych ubiegłego wieku wykonywał własnoręcznie takie obuwie dla mieszkańców oddalonych osad.

Ciekawie utkany i pełen refleksji jest także obraz „Serce Chrystusa”, który powstał w okresie wojny na Bałkanach.

Bożena Gąsienica – Byrcyn maluje także zwierzynę tatrzańską. Tu zachwyca jej zmysł spostrzegawczy, zapamiętywanie ciekawych zachowań kozic, świstaków, jeleni, a nawet niedźwiedzi czy orłów. Inna dziedzina sztuki jaką podejmuje artystka to malarstwo rodzajowe. Tworzone jest ono najczęściej na niewielkich deseczkach o wymiarach kilkunastu centymetrów.

– Artystka potrafi świetnie wykorzystywać barwę drewna, jego strukturę w postaci słojów, sęków, nierówności, zagłębień i innych. Obrazy powstają głównie techniką gwaszu. Gatunek malarstwa rodzajowego wyróżnia tematyka związana z życiem codziennym. W naszym kraju uprawiali ją z powodzeniem tacy artyści jak Józef Chełmoński, Juliusz i Wojciech Kossakowie czy Leon Wyczółkowski, a na Podhalu Stanisław Witkiewicz. Ten rodzaj twórczości najpełniej ukazuje głęboką więź artystki z jej podhalańską ojcowizną. Życie codzienne, w tym praca, obyczaje, obrzędy, ale też zabawa, z którymi spotykała się na co dzień, przedstawione zostały dość realistycznie. Tak je postrzegała i utrwaliła w wyobraźni jako obrazy, które z wolna odchodziły w przeszłość. Potrafiła ująć piękno przemijającego gazdowskiego życia – mówi o pracach żony Wojciech Gąsienica – Byrcyn – Wiele zajęć, wobec zmian ekonomicznych i postępującej technizacji prac gwałtownie zanikła. Przykładowo przenoszenie produktów owczych z gór lub na targi, ręczna kośba, grabienie siana. Prawie nie spotyka się już ułożonych kop na podtatrzańskich łąkach, podobnie jest z rzędami wiązanych snopów owsa. Zaprzestano kopania ziemniaków.

Ciekawą częścią twórczości malarskiej Bożeny Gąsienicy – Byrcyn są portrety. Do najbardziej interesujących należy kolekcja twarzy różnych rodów podhalańskich takich jak Bechledów, Galiców, Gąsieniców, Krzeptowskich i innych. Także spotykamy portrety poświęcone ludziom zasłużonym dla Tatr i Podhala jak na przykład Zofii Radwańskiej – Paryskiej i Witolda Paryskiego, Wincentego Galicy, Józefa Pitonia czy Stefana Chałubińskiego. Powstała także część poświęcona pracownikom Tatrzańskiego Parku Narodowego. Uznaniem cieszą się także prace artystki ukazujące niemal wszystkich „mędroli” ukazanych przez Józefa Tischnera w książce „Historia filozofii po góralsku”. Portrety te ozdabiały kolejne odcinku filmu poświęconego pracy księdza profesora.

Bożena Gąsienica – Byrcyn prezentowała swoje prace na 48 wystawach indywidualnych w kraju i poza jego granicami. Teraz jej bogaty dorobek, wielorodność stosowanych przez artystkę technik, zarówno tkackich jak i malarskich, będziemy mieli okazję oglądać w Pile.

Pilskie wydarzenie dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Kultura – Interwencje” 2020. Pilska Galeria otrzymała na realizację zadania 58 tys. złotych. W jego ramach otwarta zostanie jeszcze jedna wystawa, prezentująca tym razem kulturę kaszubską. Podczas wernisażu w dniu 7 sierpnia wystąpi także kaszubska kapela.

 

 

Skip to content