Prace Anny Kluzy w Galerii Gromady

Galeria Sztuki Hotel Gromada oraz Biuro Wystaw Artystycznych i Usług Plastycznych w Pile zapraszają na otwarcie wystawy malarstwa i rzeźby Anny Kluzy. Wystawa nosi tytuł „PRZEJŚCIA”, a jej wernisaż zaplanowano na środę, 24 października (godz. 18.00). Autorka zaprasza do Galerii Sztuki hotelu Gromada w Pile.

Anna Kluza to urodzona w Czarnkowie, a pochodząca z Nowego Buczka w gminie Lipka artystka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, gdzie w 2010 r. obroniła pracę dyplomową na Wydziale Rzeźby. Stypendystka programu ERASMUS –  w 2009 r. ukończyła semestr letni na Akademii Sztuk Pięknych w Perugii. Jest laureatką wielu nagród i wyróżnień, w tym m.in. dyplomu i medalu Młodego Pozytywisty Towarzystwa H. Cegielskiego w Poznaniu (2013 r.), nagrody dziekana ASP w konkursie rysunku „Gdańsk tu i teraz” (2008) oraz nagrody Rodziny Kopczyńskich w I Studenckim Biennale Małej Formy Rzeźbiarskiej im. prof. Józefa Kopczyńskiego w Poznaniu (200 .. r.). Autorka siedmiu wystaw indywidualnych oraz uczestniczka wystaw zbiorowych w Polsce i za granicą (Perugia i Castiglion Fiorentino, Włochy). W 2014 r. zrealizowała pierwszy projekt w technice animacji malarskiej (teledysk „Nad ranem”, studio Breakthrufilms). Tego samego roku podjęła pracę przy pierwszej na świecie pełnometrażowej animacji malarskiej „Loving Vincent” – jako malarz animator i supervisor.

Mieszka w Tucznie. Jej pasją jest natura – jej związek z człowiekiem stanowi dla niej nieustającą inspirację, podobnie jak tajniki ludzkiej osobowości.

– Prace Anny Kluzy, które tym razem jest dane Państwu oglądać, to swego rodzaju prywatne studium artystki nad tym, co z pozoru zwyczajne i ludzkie, czyli nad figurą ciała. Nie uczestniczymy tutaj, na szczęście, z tym w sposób dosłowny. Ciekawa, autorska technika, prowokująca nas i nasze oko do zerknięcia pod kątem, podejrzenia, podejścia do tych prac z różnych stron, przemyca zdecydowanie więcej. Te postaci, choć przecież martwe i często pozbawione twarzy, jakby chciały nam coś podpowiedzieć, przekazać. Tylko co? Nasze prywatne tajemnice? Być może. To nie jest metafizyka. To my. My gdzieś w tych pracach. I jeszcze ten ptak… Tylko czy widzimy w jego dziobie gałązkę? Czy, i jeśli tak, to gdzie, może w dzisiejszych czasach znajdować się owo „Przejście” do niepoznanego? Tylko tyle – pisze o pracach Anny Kluzy Arkadiusz Kremza.